DIECEZJA

LIST PASTERSKI BISKUPA BIELSKO-ŻYWIECKIEGO​ NA WIELKI POST 2026 

Oto teraz czas zbawienia (2 Kor 6, 2) 

Od Środy Popielcowej towarzyszy nam wezwanie do nawrócenia. To impuls, by spojrzeć na swoje życie z dystansu i odważnie je skorygować. Głos 

ten dociera do nas nie tylko w murach świątyń, ale także w tych wszystkich sytuacjach, które zmuszają nas do refleksji nad tym, co wymaga w nas 

naprawy. 

1.Aby nie „przejeść” życia w bezmyślnej konsumpcji 

W roku 1982 reżyser Krzysztof Zanussi bierze udział w rozmowie włoskich biznesmenów. Zauważa, że w ich opinii Jan Paweł II jest osobą szkodliwądla Zachodu. Swoimi słowami bowiem destabilizuje równowagę w Europie cieszącej się długim okresem pokoju i rosnącego dobrobytu. 

Mieszkańcy jej zachodniej części jeżdżą coraz lepszymi samochodami, podróżują do dalekich krajów. Czują się bezpieczni, bo można już 

ubezpieczyć się prawie na wszystkie okoliczności życia. Nie zamierzają też już niczego bronić ani czegoś zdobywać. Tymczasem nowy Papież 

najpierw ośmielił swoich rodaków do naruszenia stabilizacji komunistycznego reżimu przez zryw „Solidarności,” co rozdrażniło Rosję i zaniepokoiło Zachód. Od początku pontyfikatu wzywa też do odważnego i publicznego wyznawania wiary i życia według jej zasad. To może sprawić, 

że wiele osób zacznie poważnie traktować zasady religii.  Pojawią się fundamentalizm i fanatyzm, a wraz z nimi napięcia i podziały. Tymczasem 

teraz łączy wszystkich konsumpcjonizm.  Jezus od samego początku wzywał słuchaczy do radykalnej zmiany myślenia i do życia według ewangelii. Na Jego drodze staje Diabeł, który 

Mu się sprzeciwia.  Przychodzi, gdy Jezus zaczyna odczuwać głód na pustkowiu i żąda: „Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, by te kamienie stały się chlebem” 

(Mt 4, 3). Jezus nie obiecuje szybkiego zaspokojenia potrzeb materialnych człowieka ani zamożności, dlatego odpowiada: „Nie samym chlebem 

żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4). Te właśnie słowa mogą wzbudzić twórczy niepokój 

i pragnienie życiowej zmiany u tych, którzy zapomnieli o Bogu, o sumieniu, o najbliższych, a wciąga ich troska, by posiadać coraz więcej i korzystać z życia bez ograniczeń. 

2.By pragnąć rozumnej i pogłębionej wiary 

W roku 1979 w rekolekcjach akademickich w Krakowie uczestniczył student ostatniego roku AGH. Bardzo poruszyły go słowa kaznodziei, który 

mówił, że wiara powinna być rozumna. Po rekolekcjach zdecydował, że po ukończeniu studiów podejmie nowe studia – tym razem w krakowskim seminarium duchownym. Treściami  z przeżytych rekolekcji podzielił się ze swoim bratem, który właśnie kończył liceum 

i zamierzał studiować fizykę. Ten pod wpływem tych rozmów zmienił swoje plany i też wstąpił do seminarium. Zanim obaj zostali księżmi, najbliższy przyjaciel młodszego brata, rozpoczął studia z fizyki, ale szybko je przerwał i przeniósł się na teologię ewangelicką, by zostać pastorem w Kościele ewangelickim. W ten sposób rekolekcje wielkopostne ks. prof. Edwarda Stańka, bo to on był tym kaznodzieją, u trzech mężczyzn wzbudziły pragnienie rozumnego pogłębiania wiary, a także służby w Kościele.  Jak dziś słyszeliśmy, diabeł kusił też Jezusa, by udowodnił, że jest Synem Bożym. Ma rzucić się w dół z narożnika świątyni. Kusiciel przywołał nawet biblijny tekst, który miałby zapewniać, że Jezusowi nie stanie się nic złego. (Ps 91, 11-12).  Jezus jednak rozpoznał, że diabeł kusi Go i wystawia na próbę (Mt 4, 7), podobnie jak czynili to kiedyś na pustyni wobec Boga Izraelici. (Pwt 6, 16). 

Diabeł używa tekstu biblijnego w sposób podstępny i nieuczciwy. To jednak może rozpoznać tylko człowiek, który ma wiarę rozumną, 

czyta regularnie Pismo święte i zna zasady jego interpretacji. Wezwanie do nawrócenia w tegorocznym Wielkim Poście może wzbudzić takie 

pragnienie pogłębienia wiary, niekoniecznie przez studia teologiczne czy wstąpienie do seminarium. Może się to wyrazić poprzez zakup Biblii, 

aby ją czytać z coraz głębszym zrozumieniem. Pragnienie głębszej wiary może sprawić, że poszukamy kręgu biblijnego przy parafii, by czytać

i dzielić się Słowem Bożym z innymi. Może też zaowocować lekturą katechizmu czy ciekawej i wartościowej literatury religijnej. Wiele takich treści można również znaleźć dziś w Internecie. 

3.Lepsze życie zaczyna się od decyzji, by zrobić pierwszy krok 

Trzecia pokusa Diabła jest chyba najbardziej bezczelna. Kłamie on, że podda Jezusowi cały świat, gdy tylko odda mu pokłon (Mt 4, 9). Domaga się, by Syn Boży oddał mu cześć. Daje przy tym obietnicę bez pokrycia, bo przecież jest tylko stworzeniem i to upadłym. Dlatego słyszy: „Idź precz, 

szatanie!” Jezus wymienia pierwszy obowiązek każdego stworzenia wobec Stwórcy: „Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu,  będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4, 10).  W czasie głoszenia rekolekcji w jednej z parafii zauważyłem, że do Komunii 

świętej przystępowało tam o wiele więcej osób niż gdzie indziej. Wśród nich były także osoby młode i w średnim wieku. Tak było już w niedzielę, 

chociaż spowiedź rekolekcyjną przewidziano dopiero na środę. Gdy zapytałem o przyczynę takiego stanu rzeczy, wskazywano na proboszcza. 

Okazało się, że od 30 lat przy okazji spowiedzi zawsze zachęcał wszystkich, aby zrobić kolejny krok w swoim życiu. Kto  spowiadał się kilka razy w roku, słyszał za każdym razem zachętę do trwania przez cały czas w łasce, a w razie grzechu ciężkiego – do niezwłocznego skorzystania ze spowiedzi. Parafian szczególnie poruszały słowa dobrego duszpasterza: „Brakuje ci 

tak niewiele do pięknego stylu życia”. 

Moi drodzy, okres Wielkiego Postu sprzyja każdemu, kto decyduje się zmienić swoje życie. Sprzyja temu łaska tego czasu – rekolekcje, nabożeństwa, modlitwa oraz post. Jeden krok może sprawić, że jakość naszego życia zacznie się poprawiać. 

Niezdecydowany i dotąd chwiejny człowiek może zacząć żyć inaczej i w tym nowym życiu może już na zawsze zasmakować. Pozwoli prowadzić się Bogu poprzez Jego łaskę, odkryje, że to Bóg rządzi światem, że w życiu nie jest się popychanym przez los, przypadek czy innych ludzi. Taki człowiekz jednej strony zacznie jeszcze gorliwiej angażować się w świat w tym wszystkim, co od niego zależy, a z drugiej strony będzie bezgranicznie ufać 

Bogu, modląc się i kurczowo trzymając się łaski Bożej. Drodzy Bracia i Siostry, „Oto teraz czas zbawienia” (2Kor 6, 2). Wsłuchujmy 

się tym czasie w głos, który wzywa do nawrócenia, opuszczenia dróg zła i podążania za każdym natchnieniem, które pociąga do życia w łasce 

i w bliskości Boga. Na ten czas łaski, nawrócenia i zwyciężania Bożą mocą w walce duchowej przyjmijcie błogosławieństwo: 

W imię Ojca † i Syna †, i Ducha Świętego †. Amen. 

† Roman PINDEL 

Biskup Bielsko-Żywiecki 

Bielsko-Biała, Środa Popielcowa – 18 lutego 2026 roku 

L.dz. 213/2026

350 ROCZNICA OBJAWIEŃ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

LIST PASTERSKI BISKUPA BIELSKO-ŻYWIECKIEGO ​

NA ROZPOCZĘCIE JUBILEUSZU ​

Z OKAZJI 350-LECIA OBJAWIEŃ ​

NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA ​

Przyjdźcie do Mnie wszyscy którzy utrudzeni jesteście a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28) 

Tymi słowami, Drodzy Bracia i Siostry, pragnę Was zachęcić do odkrywania i 

przyjmowania miłości i miłosierdzia Boga w błogosławionym czasie najbliższych 

dziewięciu miesięcy. W trosce o nieustanne głoszenie dobrej nowiny oraz o ożywienie 

wiary i pogłębienia życia duchowego Kościół szuka różnych okazji i sposobności. ​

Tych zaś w obecnym czasie jest sporo. 

1. Bóg wciąż pragnie okazywać nam swoją dobroć i łaskę  

W naszej diecezji kończy się Rok św. Jana Kantego, w którym można było lepiej 

poznać życie i świętość oraz przyzywać wstawiennictwa jednego z największych 

patronów Polski. Na koniec tego Roku, dnia 20 października kościół stojący w miejscu 

narodzin św. Jana Kantego będzie ogłoszony sanktuarium diecezjalnym. Serdecznie 

zapraszam na tę ważną dla naszej diecezji uroczystość do Kęt. 

Dnia 9 maja tego roku Ojciec święty Franciszek ogłosił Rok Jubileuszowy 2025, 

który w naszej diecezji rozpocznie się 29 grudnia 2024 a zakończy 6 stycznia 2026 roku. 

Gdy za naszą wschodnią granicą trwa okrutna wojna a światu wciąż zagrażają globalne 

konflikty, gdy w naszej Ojczyźnie mnożą się niepokoje i uprzedzenia, podziały, wrogość i 

nienawiść, pilnie potrzebujemy nadziei, której nie może dać żaden sojusz militarny czy 

polityczny, ani żadna partia czy ugrupowanie. 

Jako wierzący pokładamy nadzieję w Bogu, zaś najbliższą pomocą w naszych 

niepokojach wydaje się być Rok Jubileuszowy, który Ojciec święty zapowiada w bulli 

noszącej tytuł Spes not confundit, czyli: Nadzieja nie zawodzi. W niej zaś Papież 

Franciszek wyraża pragnienie, abyśmy stawali się Pielgrzymami nadziei, i to nie tylko 

wtedy, gdy w różnych grupach będziemy pielgrzymowali do Rzymu. 

W najbliższym czasie przypada 350. rocznica objawień Najświętszego Serca Pana 

Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque [czyt. Alakok]. W naszej diecezji Jubileusz tych 

objawień będzie trwał od 27 września tego roku do 27 czerwca 2025 roku. Jego celem jest 

odnowienie praktyk, nabożeństw i aktów religijnych mających związek z 

doświadczeniami mistycznymi tej francuskiej wizytki. 

2.By trwać w łasce uświęcającej i spowiadać się regularnie 

Moje przygotowanie do I Spowiedzi i Komunii świętej z powodu choroby miało 

miejsce niemal wyłącznie w domu. Mamie zawdzięczam także praktyczne przygotowanie 

do spowiedzi, do której przystąpiłem z wielkim spokojem i wiarą, że to sam Pan Jezus 

przebacza mi grzechy. Pierwsze ich wyznanie i usłyszane pouczenia dawały mi jasność w 

ocenie grzechów, a także wielką radość, że Bóg nigdy nie będzie wracał do tego, ​

co złego zrobiłem. W domu i w konfesjonale usłyszałem, że szczery żal za grzechy jest 

najważniejszy. 

Gdy z innymi spowiadałem się w pierwsze piątki, odkrywałem coraz bardziej 

znaczenie dobrego rachunku sumienia. Jeden ze spowiedników zachęcił mnie do częstej 

do Komunii świętej, zwracając uwagę na to, że niewiele muszę zmienić, by trwać cały 

czas w łasce uświęcającej. Trochę później usłyszałem, że trwanie w takim stanie jest 

normalne dla tego, kto naprawdę wierzy. Jako ksiądz, katecheta czy opiekun ministrantów 

w podobny sposób zachęcałem tych, których spowiadałem. 

Dziewięć piątków „zaliczyłem” bardziej dlatego, że zostałem ministrantem niż z 

oczekiwania spełnienia obietnic związanych z tą praktyką. Dziś, widzę nie tylko sens 

dziewięciu spowiedzi dziecka, ale jeszcze bardziej człowieka dorosłego, niezależnie ​

od wieku. Regularne przeżywanie sakramentu pokuty w odstępie miesiąca stwarza 

doskonałą okazję do formowania dojrzałego sumienia, zdolnego w sposób pewny i 

bezbłędny ocenić grzech, dostrzec niebezpieczeństwo pokusy czy uzależnienia a także 

rozeznawać to co lepsze i co jest Bożym zamiarem wobec konkretnego człowieka w danej 

chwili. 

Sumienie staje się także miejscem przeżywania miłosierdzia Bożego, żalu i 

skutecznego postanowienia. Regularna spowiedź zaś prowadzi do życia w radości i 

ufności, a w różnych rozterkach i chwilach trudnych przynosi pokój i pewność. Dlatego 

bardzo zachęcam do powrotu do naszych najlepszych doświadczeń z życia religijnego. 

Szukajmy bliskości Serca Jezusowego przez pogłębienie naszej spowiedzi i powrót ​

do trwania w łasce uświęcającej. Odkryjmy także wartość kierownictwa duchowego i 

dobrego spowiednika. 

3.Poznać miłość Serca Jezusa, aby móc się Jemu poświęcić 

W życiu religijnym szczególne znaczenie ma akt oddania się całkowicie Bogu, 

którym wierzący podejmuje decyzję, by odtąd żyć na serio według wiary oraz wypełniać 

przyrzeczenia złożone na chrzcie świętym. W niektórych ruchach i wyznaniach 

chrześcijańskich kluczowe znaczenie dla życia i zbawienia ma uznanie Jezusa jako Pana i 

Zbawiciela. W Kościele katolickim praktykowane jest także oddanie się w niewolę Matki 

Bożej i poświęcenie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. To ostatnie ​

jest związane z objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque przed 350 laty. 

Warunkiem takiego poświęcenia siebie Sercu Pana Jezusa jest poznanie i przejęcie 

się miłością, z jaką Syn Boży przyjął ludzkie ciało i umarł na krzyżu dla zbawienia ludzi. 

W odpowiedzi na miłość Jezusa, które symbolizuje Jego przebite Serce, człowiek 

dobrowolnie poświęca się Boskiemu Sercu Jezusa. Obejmuje ono całą osobę człowieka, z 

jego wolnością, wolą i wszystkimi władzami, aby były podporządkowane odtąd Jezusowi 

i Jego zamiarom. Jemu także poświęcone mają być plany, dzieła, trudy i cierpienia, 

podejmowane na Jego chwałę. 

Poświęcenia Sercu Jezusowemu dokonuje się osobiście w sercu. Towarzyszyć 

temu może forma zewnętrzna decyzji czy obecność innych osób. Akt poświęcenia może 

być powtarzany codziennie, zwłaszcza w pierwszy piątek miesiąca po przyjęciu Komunii 

świętej. W czasie trwania tej nowenny miesięcy można dokonać go osobiście, ale także z 

całą rodziną, parafią, zaś 27 czerwca 2025 roku poświęcać będziemy siebie wraz z całą 

diecezją. 

Dla dokonania tego aktu można wykorzystać jedną ze znanych formuł. ​

Kto podtrzymuje takie poświęcenie codziennie, może stawać się coraz bardziej posłuszny 

i uległy wobec Jezusa z przekonaniem powtarzając słowa św. Pawła: „Teraz zaś już ​

nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20a).  

4.Być z Jezusem w adoracji i wynagradzać za grzechy świata 

W ostatnią noc przed męką i śmiercią Jezus modlił się żarliwie w Ogrodzie 

Oliwnym, by wyjść umocnionym naprzeciw tych, którzy schwytali Go i poprowadzili na 

sąd, mękę i ukrzyżowanie. Przerywał jednak swoją modlitwę, by wzywać śpiących 

Apostołów do czuwania z Nim na modlitwie. Opisane w Ewangeliach zawstydzające 

zachowanie Apostołów powinno być przestrogą i wezwaniem dla wszystkich wyznawców 

Jezusa do czuwania z Nim na modlitwie i adoracji wynagradzającej za grzechy. 

Klęcząca przed tabernakulum Małgorzata Maria Alacoque 10 czerwca 1675 roku 

usłyszała, jak Chrystus wskazując na swoje Serce mówił: „Oto Serce, które tak bardzo 

umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło, aż do wyczerpania i wyniszczenia się, by im 

dać dowody swej miłości. A w zamian od większości ludzi doznaję tylko niewdzięczności 

przez nieuszanowania i świętokradztwa, przez oziębłość i pogardę, z jaką się odnoszą do 

Mnie w tym Sakramencie miłości”. 

Odpowiadając na słowa Jezusa przekazane przez tą Świętą obchodzimy w Kościele 

uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, wielu zaś wiernych przystępuje do 

Komunii świętej dla wynagradzania zniewag wobec Serca Jezusa, zwłaszcza przez 

nieuszanowanie Eucharystii. W pierwszy czwartek miesiąca organizuje się Godzinę 

Świętą, czyli nocne czuwanie w łączności z Jezusem modlącym się w Ogrodzie Oliwnym, 

aby wynagradzając za grzechy „przynajmniej jedną godzinę” czuwać z Jezusem. 

Bardzo serdecznie zachęcam do tego, by w najbliższe dziewięć miesięcy 

skorzystać z różnych sposobności, aby odkrywać i doświadczać miłości Boga, a 

szczególnie w kulcie Serca Pana Jezusa, by móc dać hojną odpowiedź samemu, wraz z 

rodziną i w parafii. Pomoc znajdziemy we własnej parafii, ale szczególną w 

wyznaczonych kościołach, które są poświęcone Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Do 

nich możemy pielgrzymować w kolejne czwarte piątki miesiąca, by uczestniczyć w 

nabożeństwie i Eucharystii z kazaniem, by uczcić Serce Jezusa, pojednać się z Bogiem, 

zyskać odpust zupełny, dokonać zawierzenia i modlić się dla zadośćuczynienia za 

grzechy. 

Kapłanów serdecznie zachęcam do organizowania, a Wiernych do udziału w 

rekolekcjach, których owocem będzie odnowienie lub utworzenie wspólnoty Honorowej 

Straży Serca Jezusowego w parafii, albo wprowadzanie Adoracji Najświętszego 

Sakramentu w parafii przez cały dzień lub w wyznaczonym czasie. ​

Na pewno potrzebne są też rekolekcje, których celem jest pogłębienie modlitwy, w tym 

adoracyjnej, od której często zaczyna się odnowa parafii. 

Na czas łaski Jubileuszu objawień Najświętszego Serca Pana Jezusa i na wszelki 

trud, zaangażowanie i duchowy wysiłek przyjmijcie Boże błogosławieństwo. 

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec † i Syn †, i Duch Święty †. 

Amen. 

ROK ŚW. JANA KANTEGO​ 2023/2024

LIST PASTERSKI BISKUPA BIELSKO-ŻYWIECKIEGO ​

Św. Jan Kanty umacnia nas w dobrym życiu, jego słowa nas pouczają, 

a jego wstawiennictwo wyprasza nam Bożą opiekę 

Drodzy Bracia i Siostry, 

dla upamiętnienia ważnych wydarzeń lub postaci ustanawia się rocznicę lub rok 

im dedykowany. By ożywić wiarę i pogłębić życie religijne wiernych Kościół ogłasza 

Rok Jubileuszowy, Rok Miłosierdzia czy rok poświęcony świętym patronom. 550 

rocznica śmierci jednego z patronów Diecezji Bielsko-Żywieckiej to okazja by ogłosić 

Rok św. Jana Kantego. Rozpocznie się on w niedzielę, 22 października 2023 roku. 

Główne uroczystości będą miały miejsce w parafii św. Małgorzaty i Katarzyny w 

Kętach, rodzinnym mieście Świętego.  

1. Śmierć Świętego i jego kult w Kościele 

24 grudnia 1473 w wieku 83 lat zmarł w Krakowie Jan z Kęt, długoletni 

profesor Akademii Krakowskiej, znany z wielkiej hojności wobec ubogich, głębokiej 

wiary i pobożnego życia. Umierał w Wigilię Bożego Narodzenia, a jego śmierć i 

pogrzeb wywołały w Krakowie wielkie poruszenie. Spontanicznie powtarzane opinie, 

że umarł święty, sprawiły, że Jana Kantego pochowano w kościele św. Anny w 

zaszczytnym miejscu – pod amboną. Dwa lata później zaczęto spisywać świadectwa o 

cudach wyproszonych za jego przyczyną, a dziesięć lat od jego śmierci były już 92 

takie potwierdzone relacje. Dlatego też doczesne szczątki św. Jana Kantego 

przeniesiono jak relikwie do kamiennego grobowca w prezbiterium.  

W roku 1621 synod biskupi w Piotrkowie zwrócił się Stolicy Apostolskiej o 

zgodę na prowadzenie procesu beatyfikacyjnego Jana z Kęt. W Rzymie odbyły się 

uroczystości – najpierw beatyfikacyjne – w roku 1680, następnie zaś kanonizacyjne – 

16 lipca 1767 roku. W aktach kanonizacyjnych znalazł się także jeden poświadczony 

cud z Żywca. Od roku 1737 Jan Kanty jest Patronem Polski i Litwy, wielu kościołów, 

miast takich jak Kraków i Kęty oraz trzech diecezji. W naszej należy do trzech 

głównych patronów, obok św. Maksymiliana Kolbe i św. Jana Sarkandra. Za patrona 

mają go także studenci, profesorowie, nauczyciele, ubodzy, szkoły katolickie, Caritas i 

zgromadzenie kanoników regularnych w USA. 

2. Po co nam dzisiaj święty Jan Kanty? 

Jan z Kęt przybył do Krakowa mając 23 lata. Pierwsze studia ukończył 

uzyskując stopień magistra sztuk w roku 1418. Po przyjęciu święceń, od 1421 roku 

nauczał w szkole klasztornej w Miechowie. W roku 1429 powrócił do Krakowa, by 

wykładać filozofię, a równocześnie studiować teologię, którą ukończył w 1443 roku 

uzyskując stopień magistra teologii. Odtąd przez 30 lat wykładał już tylko teologię, 

kilkakrotnie wybierany na dziekana a raz na rektora Kolegium Większego.  

We Mszy o św. Janie Kantym, w prefacji o świętych pasterzach, wymienione 

zostały korzyści ze wspominania takich świętych, jak Jan z Kęt. Słyszymy w niej 

następujące stwierdzenie: „Jego przykład umacnia nas w dobrym życiu, jego słowa nas 

pouczają, a jego wstawiennictwo wyprasza nam [Bożą] opiekę”. Pytamy więc, w jaki 

sposób to wszystko może stać się naszym udziałem w Roku św. Jana Kantego. 

Faktycznie, przykład świętego życia pociąga do naśladowania na pewno 

bardziej niż słowa. W bulli kanonizacyjnej ogłaszającej Jana z Kęt świętym 

znajdziemy takie uzasadnienie: „W jego słowach i postępowaniu nie było fałszu ani 

obłudy: co myślał, to i mówił. A gdy spostrzegł, że jego słowa, choć słuszne, 

wzbudzały niekiedy niezadowolenie, wtedy przed przystąpieniem do ołtarza usilnie 

prosił o wybaczenie, choć winy nie było po jego stronie. Codziennie po ukończeniu 

swoich zajęć udawał się z Akademii prosto do kościoła, gdzie się długo modlił i 

adorował Chrystusa utajonego w Najświętszym Sakramencie. Tak więc zawsze Boga 

tylko miał w sercu i na ustach”. 

Druga korzyść ze wspominania świętego wynika z poznania jego pouczeń. 

Pouczenie, które św. Jan odnosił wpierw do siebie, wyrył na ścianie swojej celi w 

Collegium Maius. Brzmiało ono w następujący sposób: „Strzeż się cudzej czernić 

sławy: Bo ciężka rzecz do naprawy. Strzeż się wchodzić z bliźnim w zwady: Przykre 

jednania przykłady”. 

Ta przestroga Świętego jest szczególnie aktualna w naszych rozmowach z 

najbliższymi, ale także w wypowiedziach publicznych, również w wypowiedziach 

polityków. Łatwo bowiem się dziś oczernia, dyskredytuje, manipuluje czyjąś 

wypowiedź, wprowadza w błąd. Co gorsza, mało kto dobrowolnie usiłuje coś 

odwołać, sprostować, przeprosić, przywrócić dobre imię. 

Wreszcie, przywoływanie Świętego sprawia, że wstawia się on za nami i 

wyprasza to, o co prosimy. Choć od śmierci Jana Kantego (1473) do jego kanonizacji

(1767) upłynęły prawie trzy wieki, do jego grobu pielgrzymowali zarówno ubodzy, jak 

i wysoko postawieni. Wśród nich byli królowie: Zygmunt III Waza, Michał Korybut 

Wiśniowiecki i Jan III Sobieski, ale i kardynałowie: Jerzy Radziwiłł i Bernard 

Maciejowski. 

3.Miejsce i środowisko pochodzenia Jana Kantego 

Od starożytności istnieje przekonanie o związku dobrego życia, zdolności albo 

przeciwnie – skłonności do zła – ze środowiskiem, z którego ktoś pochodzi. Konkretne 

cnoty i grzechy były przypisywane całym miastom, narodom czy rodzinom. Kęty 

trzeba nazwać „miastem świętych”, ponieważ w tym mieście przyszło na świat, 

zamieszkiwało w nim lub zmarło kilkoro świętych, błogosławionych i kandydatów na 

ołtarze.  

Niemal 100 lat po śmierci św. Jana, w Kętach przyszła na świat Świątobliwa 

Ludowika, tercjarka franciszkańska, która trzydzieści lat spędziła przy kościołach 

rzymskich na modlitwie, w postach i pokucie, a po śmierci (w 1623) została 

pochowana w kościele św. Stanisława w Rzymie. 

Na przełomie XIX i XX wieku po ulicach Kęt chodził św. Józef Bilczewski – w 

dzieciństwie jako uczeń szkoły podstawowej, a później jako wikariusz kęckiej parafii 

(1888-1890). W kęckim kościele znajduje się grób założycielki zgromadzenia sióstr 

zmartwychwstanek, bł. Celiny Chludzińskiej-Borzęckiej (zm. 1913) oraz jej córki, 

Jadwigi (zm. 1906), również kandydatki na ołtarze. Przez krótki czas w Kętach 

mieszkała bł. Natalia Tułasiewicz, nauczycielka, która zmarła w obozie w 

Ravensbrück 30.03.1945 roku. Szkołę Ludową w Kętach ukończyła urodzona w 

Oświęcimiu nazaretanka, bł. Imelda Żak, rozstrzelana przez hitlerowców w 

Nowogródku w zamian za uratowanie życia bliźnich, którzy dzięki temu mogli 

przeżyć wojnę. 

Kandydatką na ołtarze jest siostra Maria od Najświętszego Serca Pana Jezusa, 

Walentyna Łempicka, założycielka zgromadzenia klarysek od wieczystej adoracji, 

zmarła w Kętach w roku 1918. W tym samym klasztorze w 1887 roku rozpoczynała 

życie zakonne Joanna Ewa Hałat z Bulowic, która przeniosła się do serafitek, by 

później założyć zgromadzenie pasjonistek – aktualnie kandydatka na ołtarze. Z Kęt 

pochodzi też sługa Boży, ks. Ludwik Mroczek, który jako salezjanin zginął w KL 

Auschwitz w 1942 roku.  

Pielgrzymujący do tego miasta świętych może nawiedzić nie tylko kościół św. 

Jana z Kęt, stojący na miejscu domu rodzinnego późniejszego profesora Krakowskiej 

Akademii, ale w kościele św. Małgorzaty i Katarzyny ma także sposobność modlić się 

przed słynącym łaskami wizerunkiem Matki Bożej Pocieszenia, uklęknąć przy grobie 

bł. Celiny oraz jej córki Jadwigi, a w kościele sióstr klarysek znajdzie grób 

założycielki tej wspólnoty – służebnicy Bożej Marii Walentyny Łempickiej. 

Skorzystajmy z tego, że miejsce, do którego możemy się udać, by otrzymać duchowe 

owoce, jest tak blisko nas. Miejscowi duszpasterze są przygotowani, by przyjmować 

grupy oraz pielgrzymów indywidualnych i pomóc im w dobrym przeżyciu 

pielgrzymki. 

Drodzy Bracia i Siostry, niechże w tym rozpoczynającym się roku łaski Św. 

Jan Kanty umacnia nas w dobrym życiu, jego słowa nas pouczają, a jego 

wstawiennictwo wyprasza nam Bożą opiekę. 

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec † i Syn † i Duch Święty †. 

Amen.